Blog

Koniec Lex Deweloper — nie od 1 lipca, lecz od 1 września 2026 r. Co zastąpi specustawę mieszkaniową?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Prasa branżowa od tygodni powtarza jeden komunikat: „koniec Lex Deweloper od 1 lipca 2026 roku”. Problem w tym, że data w nagłówkach jest już nieaktualna. Nowelizacja z czerwca 2026 r. przesunęła wygaśnięcie specustawy mieszkaniowej o dwa miesiące. Poniżej wyjaśniamy, co naprawdę wygasa, kiedy, i co zajmie miejsce dotychczasowego trybu realizacji inwestycji mieszkaniowych.

Czym była specustawa mieszkaniowa (Lex Deweloper)?

„Lex Deweloper” to potoczna nazwa ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (Dz.U. 2018 poz. 1496; obecny tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 1754). Ustawa pozwalała lokalizować inwestycje mieszkaniowe na podstawie uchwały rady gminy o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, niezależnie od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, o ile inwestycja była zgodna ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania. Dla deweloperów była to ścieżka szybsza i omijająca standardowe procedury planistyczne.

Specustawa od początku miała charakter czasowy. Zawierała w art. 59 klauzulę samowygaśnięcia. Pierwotnie ustawa miała utracić moc z końcem 2028 roku, jednak reforma planowania przestrzennego z 2023 r. (ustawa z dnia 7 lipca 2023 r., Dz.U. 2023 poz. 1688) skróciła ten termin, wpisując go w szerszą przebudowę systemu planistycznego opartego na nowym planie ogólnym gminy.

1 lipca czy 1 września 2026? Dlaczego data z nagłówków wprowadza w błąd

Do niedawna art. 59 specustawy przewidywał, że ustawa traci moc z dniem 1 lipca 2026 r. I to ta data trafiła do większości artykułów prasowych. Została jednak zmieniona tuż przed wejściem w życie. Ustawa z dnia 30 kwietnia 2026 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2026 poz. 781, ogłoszona 15 czerwca 2026 r.) w art. 2 zastąpiła w art. 59 wyrazy „1 lipca 2026 r.” wyrazami „1 września 2026 r.”.

W praktyce oznacza to, że specustawa mieszkaniowa traci moc z dniem 1 września 2026 r. — a więc ostatnim dniem jej obowiązywania jest 31 sierpnia 2026 r. Data „1 lipca 2026″ nie jest już końcem Lex Deweloper, lecz dniem wejścia w życie samej nowelizacji, która ten koniec przesunęła. To subtelna, ale istotna różnica: inwestor, który zaufałby nagłówkom, mógłby błędnie założyć, że tryb specustawy zamknął się już na początku lipca.

Analogicznie przesunięto termin z drugiej strony reformy. Studia uwarunkowań zachowują moc, a gminy mają czas na uchwalenie planów ogólnych, nie dłużej niż do 31 sierpnia 2026 r. (art. 65 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 2023 r. w brzmieniu nadanym przez tę samą nowelizację). Wcześniej termin ten upływał 30 czerwca 2026 r. Obie daty są więc dziś zsynchronizowane: z końcem sierpnia 2026 r. wygasają studia, a od 1 września 2026 r. przestaje obowiązywać specustawa.

Co zastępuje Lex Deweloper? Zintegrowany Plan Inwestycyjny

Głównym narzędziem, które ma przejąć rolę specustawy, jest Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI), wprowadzony do ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez reformę z 2023 r. (art. 37ea–37n). Zgodnie z art. 37ea ust. 1 rada gminy może uchwalić ZPI na wniosek inwestora złożony za pośrednictwem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Ustawa wprost stanowi, że zintegrowany plan inwestycyjny jest szczególną formą planu miejscowego (art. 37ea ust. 3).

Istotnym elementem tej procedury jest umowa urbanistyczna. Przed uchwaleniem ZPI gmina zawiera z inwestorem umowę, w której inwestor zobowiązuje się do realizacji inwestycji uzupełniającej — na przykład infrastruktury towarzyszącej (art. 37ec ust. 2 pkt 7 oraz art. 37ed). To odróżnia ZPI od dawnej uchwały lokalizacyjnej: więcej tu negocjacji i wzajemnych zobowiązań między gminą a deweloperem.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak zgodności z dokumentami planistycznymi. Ponieważ ZPI jest szczególną formą planu miejscowego, w zakresie nieuregulowanym stosuje się do niego przepisy o planie miejscowym (art. 37n ust. 1), a plan miejscowy rada gminy uchwala po stwierdzeniu, że nie narusza on ustaleń planu ogólnego gminy (art. 20 ust. 1). Innymi słowy: aby procedować ZPI, gmina musi najpierw mieć uchwalony plan ogólny.

Czy gminy są na to gotowe?

I tu pojawia się realne ryzyko. Plany ogólne zastępują dotychczasowe studia, a te tracą moc z końcem sierpnia 2026 r. Tymczasem, jak wynika z danych przywoływanych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, uchwalenie planu ogólnego to dla większości samorządów wciąż zadanie w toku. Według wiceministra Michała Jarosa realną szansę na przyjęcie planu ogólnego w terminie ma około 30 proc. gmin, a liczba samorządów, które faktycznie uchwaliły taki plan, była wiosną 2026 r. wciąż niewielka — rzędu kilkudziesięciu na blisko 2 477 gmin w kraju.

Konsekwencja jest natury prawnej: w gminie bez planu ogólnego nie da się procedować Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. Część prawników ostrzega, że w takich gminach po wygaśnięciu specustawy i studiów może dojść do przejściowego zastoju inwestycyjnego, dopóki nie zostanie uchwalony plan ogólny. Przedstawiciele branży deweloperskiej prognozują z kolei, że ograniczenie liczby nowych lokalizacji może — w perspektywie kilku lat — przełożyć się na mniejszą podaż mieszkań i presję na ich ceny. Są to jednak prognozy ekspertów i uczestników rynku, formułowane warunkowo, a nie ustalony fakt; rzeczywisty przebieg będzie zależał od tempa uchwalania planów ogólnych w poszczególnych gminach.

Co to oznacza dla inwestorów i nabywców?

Przede wszystkim warto pamiętać o przepisach przejściowych. Sprawy dotyczące uchwał o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej wszczęte i niezakończone przed wejściem w życie planu ogólnego w danej gminie są prowadzone według dotychczasowych przepisów, a już podjęte uchwały lokalizacyjne zachowują moc i mogą być zmieniane (przepisy przejściowe reformy z 2023 r.). Kluczowy jest tu moment wejścia w życie planu ogólnego konkretnej gminy — dlatego faktyczna „data graniczna” nie jest jednolita w skali kraju.

Dla inwestora planującego przedsięwzięcie mieszkaniowe oznacza to konieczność sprawdzenia dwóch rzeczy: czy jego gmina ma już (lub kiedy będzie mieć) plan ogólny oraz którą ścieżką — jeszcze specustawą, czy już ZPI — realnie da się poprowadzić inwestycję. To decyzje, które najlepiej podejmować z wyprzedzeniem, a nie po wygaśnięciu dotychczasowego trybu. Dla przedsiębiorców z branży nieruchomości i inwestorów prowadzimy analizy tego rodzaju w ramach obsługi prawnej przedsiębiorców.

Podsumowanie

Lex Deweloper rzeczywiście odchodzi — ale nie 1 lipca, lecz 1 września 2026 r. Do tego czasu obowiązuje dotychczasowy tryb, a nowelizacja z czerwca 2026 r. zsynchronizowała wygaśnięcie specustawy z terminem uchwalania planów ogólnych (31 sierpnia 2026 r.). Miejsce uchwały lokalizacyjnej zajmuje Zintegrowany Plan Inwestycyjny, który wymaga jednak istnienia planu ogólnego gminy — a z tym większość samorządów wciąż się zmaga.

Jeśli planujesz inwestycję mieszkaniową albo kupujesz nieruchomość od dewelopera i chcesz wiedzieć, na jakim etapie jest planowanie przestrzenne w Twojej gminie oraz którą ścieżką prawną poprowadzić projekt, skontaktuj się z Kancelarią Tabert Przyniczka. W ramach obsługi prawnej przedsiębiorców ocenimy stan planistyczny gminy, ryzyka przejściowe i optymalny sposób działania przed wygaśnięciem specustawy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POZOSTAŁE WPISY