Kredyty denominowane lub indeksowane do euro przez wiele lat były oferowane przez banki jako alternatywa dla złotowych — kuszono niższym oprocentowaniem i pozorną stabilnością waluty unijnej. Dziś wielu kredytobiorców, którzy zaciągnęli takie zobowiązania w latach 2005–2015, staje przed pytaniem: czy moja umowa zawiera niedozwolone postanowienia i co mogę z tym zrobić?
Kredyt denominowany a kredyt indeksowany w euro
Rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. W kredycie denominowanym w euro kwota zobowiązania wyrażona jest w EUR, a wypłata następuje w złotych po przeliczeniu według kursu banku. W kredycie indeksowanym do euro kwota kredytu wyrażona jest w PLN, ale po wypłacie przeliczana jest na EUR — i od tej kwoty naliczane są odsetki oraz raty spłaty, które następnie ponownie przeliczane są na złote.
W obu przypadkach mechanizm przeliczeniowy oparty był zazwyczaj na kursach z wewnętrznych tabel banku — ustalanych jednostronnie, bez jakiegokolwiek obiektywnego odniesienia rynkowego. Właśnie ten element najczęściej stanowi podstawę do kwestionowania umowy.
Kiedy klauzula walutowa jest niedozwolona?
Zgodnie z art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego, postanowienie umowy zawartej z konsumentem jest niedozwolone, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy — i nie było indywidualnie negocjowane.
W przypadku kredytów walutowych za abuzywne uznaje się przede wszystkim:
- klauzule odwołujące się do kursów z tabel banku bez obiektywnego mechanizmu ich wyznaczania,
- postanowienia nakładające na kredytobiorcę nieograniczone ryzyko walutowe bez rzetelnego poinformowania o jego skali,
- spread walutowy stosowany przy wypłacie i spłacie kredytu, generujący dodatkowy zysk banku nieprzewidziany wprost w umowie.
Skutek abuzywności: nieważność całej umowy
Po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej umowy zwykle nie da się utrzymać — znika mechanizm ustalania salda i rat. TSUE w wyroku Dziubak (C‑260/18, 3.10.2019) przesądził, że sąd krajowy nie może uzupełniać tak powstałej luki przepisami ogólnymi (art. 56, 65, 354 k.c.) ani „średnim kursem NBP”, a o tym, czy umowa upada, współdecyduje wola konsumenta.
Stanowisko to domknął Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z 25.04.2024 r. (III CZP 25/22): niedozwolona klauzula przeliczeniowa nie może być zastąpiona innym sposobem ustalania kursu, a jeśli bez niej umowa nie może obowiązywać — jest nieważna w całości.
Rozliczenie stron: teoria dwóch kondykcji
Nieważność działa wstecz (ex tunc) — umowę traktuje się, jakby nigdy nie została zawarta. Zgodnie z uchwałą SN z 7.05.2021 r. (III CZP 6/21, mającą moc zasady prawnej), potwierdzoną w uchwale III CZP 25/22, obowiązuje teoria dwóch kondykcji: każdej ze stron przysługuje odrębne i niezależne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła. Bank zwraca wszystkie pobrane raty, prowizje, opłaty i składki; kredytobiorca zwraca nominalną kwotę wypłaconego kapitału. Roszczenia te nie kompensują się automatycznie.
Bankowi nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału
Najważniejsza w praktyce obiekcja banków — żądanie „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” — została zamknięta przez TSUE w wyroku Bank M. (C‑520/21, 15.06.2023). Trybunał orzekł, że po unieważnieniu umowy z winy banku bankowi nie przysługuje żadne roszczenie wykraczające poza zwrot wypłaconego kapitału (i ewentualnych odsetek ustawowych za opóźnienie). Konsumentowi dyrektywa nie zamyka drogi do roszczeń dalej idących. Pozwala to również odeprzec próby sądowej waloryzacji kapitału, które banki podnoszą zamiast wynagrodzenia.
Odsetki i brak wymogu formalnego oświadczenia
W wyroku mBank (C‑140/22, 7.12.2023) TSUE wskazał, że korzystanie przez konsumenta z ochrony nie może być uzależnione od złożenia odrębnego, sformalizowanego oświadczenia przed sądem, a przysługującej mu restytucji nie wolno pomniejszać. Ma to bezpośrednie znaczenie dla biegu odsetek ustawowych za opóźnienie należnych konsumentowi.
Zawieszenie spłaty rat na czas procesu
Kredytobiorca nie musi spłacać rat przez cały, często wieloletni proces. W wyroku C‑287/22 (15.06.2023) TSUE potwierdził, że sąd może udzielić zabezpieczenia polegającego na zawieszeniu obowiązku spłaty rat do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.
Przedawnienie roszczeń
Roszczenie o ustalenie nieważności umowy (art. 189 k.p.c.) nie ulega przedawnieniu. Bieg przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnych świadczeń nie może natomiast rozpoczynać się od dat poszczególnych wpłat — zgodnie z wyrokami TSUE BNP Paribas Personal Finance (C‑776/19–C‑782/19, 10.06.2021) oraz C‑28/22 (14.12.2023) termin liczy się dopiero od chwili, w której konsument dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o nieuczciwym charakterze klauzuli.
Jak dochodzić swoich praw
Postępowanie w sprawie kredytu w euro przebiega zazwyczaj według następującego schematu:
- Analiza umowy — weryfikacja, czy umowa zawiera klauzule indeksacyjne lub denominacyjne odwołujące się do tabel kursowych banku lub nakładające nieograniczone ryzyko walutowe.
- Obliczenie roszczenia — przygotowanie wyliczeń nadpłaconych rat przy założeniu nieważności umowy.
- Wezwanie do zapłaty lub ugoda pozasądowa — w niektórych przypadkach banki proponują ugody; ich ocena wymaga analizy, czy proponowane warunki są korzystne wobec scenariusza sądowego.
- Pozew sądowy — kierowany do właściwego sądu okręgowego; w sprawach kredytów walutowych wartość przedmiotu sporu zazwyczaj przekracza 75 000 zł.
- Zabezpieczenie powództwa — na podstawie wyroku C‑287/22 możliwe jest uzyskanie postanowienia zawieszającego obowiązek spłaty rat na czas trwania procesu.
Czas trwania postępowania sądowego w sprawach kredytów walutowych wynosi zazwyczaj 2–3 lata w I instancji, choć sądy w większych ośrodkach rozstrzygają te sprawy coraz sprawniej dzięki ujednoliceniu orzecznictwa.
Podsumowanie
Opisana wyżej linia orzecznicza ukształtowała się na tle kredytów we frankach szwajcarskich, lecz znajduje odpowiednie zastosowanie do kredytów w euro, ponieważ wadliwy jest sam mechanizm — jednostronne ustalanie kursu i przerzucenie ryzyka walutowego na konsumenta — niezależny od rodzaju waluty. Jeśli Twoja umowa odsyłała do kursów ustalanych przez bank lub nie zawierała rzetelnej informacji o ryzyku kursowym, masz podstawy do kwestionowania jej ważności i dochodzenia zwrotu nadpłaconych świadczeń.
Kancelaria Tabert Przyniczka specjalizuje się w sprawach kredytów walutowych — prowadzimy analizy umów kredytów w euro i reprezentujemy klientów w postępowaniach sądowych przeciwko bankom. Więcej informacji znajdziesz na stronie kredyt w euro.