Z najnowszej analizy Allianz Trade wynika, że w 2025 r. firmy na świecie odzyskiwały gotówkę zamrożoną w sprzedaży średnio po ponad 67 dniach — to o cztery dni dłużej niż przed 2020 rokiem (wtedy było to 63 dni), a na 2026 r. analitycy zapowiadają dalsze, choć umiarkowane wydłużenie tego okresu. Dla polskiego przedsiębiorcy płynie z tego jeden wniosek: kontrahent płacący z opóźnieniem przestaje być wyjątkiem, a staje się elementem ryzyka, którym trzeba świadomie zarządzać. Tymczasem ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych daje wierzycielowi konkretne narzędzia — odsetki i rekompensatę za koszty odzyskiwania należności — z których wiele firm w ogóle nie korzysta.
Ile dziś trwa czekanie na zapłatę
Wskaźnik, o którym mowa w raporcie Allianz Trade, to tzw. cykl obiegu gotówki (cash conversion cycle) — czas, jaki upływa od zaangażowania pieniędzy w produkcję lub zakup towaru do momentu faktycznego wpływu zapłaty od klienta. Z analizy (dane spółek giełdowych z 55 krajów, ok. 25 tys. przedsiębiorstw, stan na 1 czerwca 2026 r.) wynika, że za blisko 80% długości tego cyklu odpowiadają zapasy, a od 2021 r. odpowiadają one nawet za ok. 90% jego zmian. W regionie, który Allianz Trade klasyfikuje jako Europa Wschodnia — obejmującym również Polskę, choć próbka dla tej kategorii to zaledwie ok. 2% badanych spółek — cykl ten wynosi ok. 55 dni i jest najkrótszy spośród analizowanych regionów świata. Nawet przy tym zastrzeżeniu co do wielkości próby, kierunek zmiany jest jasny: globalnie firmy czekają na gotówkę dłużej niż jeszcze pięć lat temu.
Co to oznacza dla płynności Twojej firmy
Wydłużający się cykl obiegu gotówki to w praktyce więcej pieniędzy „zamrożonych” w należnościach i zapasach, a mniej dostępnych na bieżącą działalność. Gdy kontrahent płaci po terminie, firma musi albo sięgnąć po droższe finansowanie zewnętrzne (kredyt obrotowy, faktoring), albo sama opóźnić płatności swoim dostawcom — co bywa początkiem łańcucha zatorów płatniczych ciągnącego się przez całą branżę. Problem w tym, że koszt tego opóźnienia rzadko jest świadomie wyceniany — traktuje się je jako „koszt prowadzenia biznesu”, a nie jako coś, czego można i warto dochodzić.
Co przysługuje wierzycielowi z mocy prawa
Ustawa z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz.U. z 2023 r. poz. 1790) daje wierzycielowi w transakcji B2B dwa niezależne od siebie uprawnienia.
Pierwsze to odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, liczone jako stopa referencyjna NBP powiększona o 10 punktów procentowych — a gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny będący podmiotem leczniczym, powiększona tylko o 8 punktów procentowych (art. 4 pkt 3 ustawy). Wysokość tej stawki jest ogłaszana dwa razy w roku, według stopy referencyjnej NBP obowiązującej na 1 stycznia i na 1 lipca (art. 11b ustawy). Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Finansów i Gospodarki z 22 czerwca 2026 r. (Monitor Polski poz. 642), w drugim półroczu 2026 r. stawka ta wynosi 13,75% w skali roku dla zwykłych dłużników B2B (11,75% dla podmiotu leczniczego publicznego). Odsetki te przysługują automatycznie, z mocy samego prawa — wierzyciel nie musi wcześniej wzywać dłużnika do zapłaty, wystarczy że spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w terminie.
Drugie uprawnienie to rekompensata za koszty odzyskiwania należności (art. 10 ust. 1 ustawy): 40 euro, gdy świadczenie pieniężne nie przekracza 5000 zł, 70 euro, gdy przekracza 5000 zł, ale jest niższe niż 50 000 zł, oraz 100 euro, gdy świadczenie jest równe lub wyższe niż 50 000 zł. Co ważne, rekompensata należy się niezależnie od tego, czy wierzyciel rzeczywiście poniósł koszty windykacji, i niezależnie od naliczonych odsetek — obydwa świadczenia się sumują.
Jak samodzielnie dochodzić należności
W praktyce warto zacząć od uporządkowania własnego portfela faktur: zestawić te opłacone po terminie oraz te wciąż niezapłacone. Przy naliczaniu odsetek trzeba pamiętać, że stawka jest ustalana odrębnie dla każdego półrocza — inna obowiązuje dla okresu opóźnienia od 1 stycznia do 30 czerwca, inna dla okresu od 1 lipca do 31 grudnia. Jeśli opóźnienie w zapłacie zaczęło się jeszcze przed 1 lipca 2026 r. i trwało również po tej dacie, część odsetek trzeba policzyć według stawki z pierwszego półrocza, a resztę według aktualnych 13,75%. Kolejny krok to wysłanie noty odsetkowej i wezwania do zapłaty obejmującego zarówno odsetki, jak i rekompensatę. Jeśli dłużnik nie zareaguje, pozostaje droga sądowa — w prostszych sprawach elektroniczne postępowanie upominawcze.
Przy pojedynczej, spóźnionej fakturze kwoty te bywają niewielkie i wielu przedsiębiorców macha na nie ręką. Jednak przy stale powtarzających się opóźnieniach tych samych kontrahentów, zsumowane odsetki i rekompensaty z wielu faktur potrafią urosnąć do kwoty, o którą realnie warto się upomnieć w jednym, zbiorczym postępowaniu — zamiast wliczać je w koszty prowadzenia działalności.
Podsumowanie
Dane Allianz Trade pokazują trend, który każdy przedsiębiorca zna z własnego doświadczenia: na zapłatę czeka się coraz dłużej. Polskie prawo daje jednak konkretne, egzekwowalne narzędzia — odsetki handlowe i rekompensatę 40/70/100 euro — które przysługują z mocy prawa, niezależnie od tego, czy firma zdecyduje się z nich skorzystać. Sprawdź, jak wygląda proces dochodzenia zaległych należności i ile realnie możesz odzyskać od kontrahentów, którzy notorycznie płacą po terminie.
Masz portfel faktur opłacanych z opóźnieniem i nie wiesz, ile możesz na nich odzyskać? Sprawdzimy to i przeprowadzimy całą procedurę — od wezwania po pozew.