Od 8 lipca 2026 r. inspektor Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) może podczas jednej kontroli doprowadzić do tego, że umowa zlecenia albo kontrakt B2B zostaną prawnie potraktowane jak umowa o pracę — bez wyroku sądu. W pierwszych tygodniach obowiązywania nowych przepisów inspektorzy przeprowadzili ponad 100 kontroli i wydali 121 pisemnych poleceń potwierdzenia zatrudnienia etatowego, a 201 firm samo zmieniło umowy, zanim kontrola się zakończyła.
Dla firm zatrudniających na zlecenie lub współpracujących z osobami na zasadach B2B oznacza to nowe ryzyko — i nowe narzędzie obrony. Z tego artykułu dowiesz się, na czym polega zmiana, jak PIP ocenia charakter współpracy, jak przebiega kontrola i jak sprawdzić swoją sytuację, zanim zrobi to za ciebie inspektor. Wyjaśnimy też, jakie działania warto podjąć, zanim temat trafi na biurko inspektora.
Co się zmieniło od 8 lipca 2026 r.
Podstawą zmiany jest ustawa z dnia 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2026, poz. 473). Nowelizacja weszła w życie 8 lipca 2026 r. i rozszerzyła uprawnienia PIP w zakresie kwestionowania cywilnoprawnych form zatrudnienia — zlecenia i kontraktów B2B — jeżeli faktyczny sposób wykonywania pracy odpowiada cechom stosunku pracy.
Skala zjawiska rośnie także po stronie samych pracowników i współpracowników. Od 8 lipca do 13 sierpnia 2026 r. do PIP wpłynęło 690 skarg i wniosków dotyczących zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi, a w całym 2026 r. takich zgłoszeń odnotowano już 1794 — wobec 619 w analogicznym okresie 2025 r. To niemal trzykrotny wzrost, który pokazuje, że temat nie jest jednorazowym newsem, tylko trwałą zmianą praktyki kontrolnej.
Jak PIP ocenia, czy to faktycznie umowa o pracę
Punktem odniesienia pozostaje art. 22 § 1 Kodeksu pracy, zgodnie z którym o istnieniu stosunku pracy decyduje nie nazwa umowy, lecz sposób jej faktycznego wykonywania. Inspektor bierze pod uwagę przede wszystkim: czy współpracownik wykonuje pracę pod kierownictwem zlecającego, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, czy podlega bieżącemu nadzorowi oraz czy ponosi realne ryzyko gospodarcze związane z prowadzeniem własnej działalności. Im więcej z tych cech występuje jednocześnie, tym większe ryzyko, że umowa zlecenia albo kontrakt B2B zostaną uznane za ukryty stosunek pracy — niezależnie od tego, jak strony nazwały swoją umowę na papierze.
Jak przebiega kontrola i co grozi pracodawcy
W trakcie kontroli inspektor może wydać polecenie usunięcia naruszeń. Jeśli pracodawca go nie wykona, PIP może wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy — bez konieczności kierowania sprawy do sądu pracy, choć droga sądowa pozostaje możliwa w spornych przypadkach.
To zmiana jakościowa względem stanu sprzed lipca 2026 r., kiedy przekwalifikowanie umowy wymagało w praktyce postępowania sądowego, co wydłużało sprawę i dawało pracodawcy więcej czasu na reakcję. Skutkiem przekwalifikowania są zaległe składki ZUS, podatek oraz prawa pracownicze naliczane wstecz za cały okres, w którym faktycznie istniał stosunek pracy — łącznie z prawem do urlopu wypoczynkowego i ograniczeniami w rozwiązywaniu umowy.
Wniosek o interpretację indywidualną — 40 zł
Nowe przepisy dają też pracodawcom narzędzie prewencyjne: od 8 lipca 2026 r. można wystąpić do Głównego Inspektora Pracy o interpretację indywidualną, czy planowana lub już zawarta umowa cywilnoprawna nie powinna być umową o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Koszt wniosku to 40 zł za każdy odrębny stan faktyczny opisany we wniosku, a interpretacja powinna zostać wydana nie później niż w ciągu 30 dni od otrzymania kompletnego wniosku.
Do 25 sierpnia 2026 r. Główny Inspektor Pracy rozpatrzył dziewięć takich wniosków — w czterech przypadkach potwierdził prawidłowość umowy cywilnoprawnej, a w pięciu stwierdził istnienie stosunku pracy. To pokazuje, że wynik nie jest przesądzony i zależy od konkretnego stanu faktycznego — warto sprawdzić swoją umowę, zanim zrobi to inspektor przy kontroli.
Co powinieneś zrobić już teraz
Jeśli w Twojej firmie funkcjonują umowy zlecenia lub kontrakty B2B przy pracy wykonywanej w stałych godzinach, pod bieżącym nadzorem i bez realnej samodzielności gospodarczej współpracownika — to właśnie te umowy są najbardziej narażone na przekwalifikowanie.
Trzy kroki, które warto rozważyć już teraz: przegląd portfela umów cywilnoprawnych pod kątem faktycznego sposobu wykonywania pracy, a nie tylko treści dokumentu; rozważenie wniosku o interpretację indywidualną w przypadkach wątpliwych, zanim zrobi to inspektor; oraz przygotowanie się na skutki ewentualnego przekwalifikowania — zaległe składki ZUS, podatek i prawa pracownicze naliczane wstecz. Im wcześniej firma przeprowadzi taki przegląd, tym łatwiej ograniczyć ryzyko finansowe wynikające z wielomiesięcznego naliczania zaległości.
Podsumowanie
Reforma z lipca 2026 r. dała PIP realne narzędzie do samodzielnego przekwalifikowywania umów cywilnoprawnych na umowy o pracę, bez konieczności czekania na wyrok sądu. Pierwsze miesiące pokazują, że inspektorzy z tego narzędzia korzystają, a część firm woli zmienić umowy dobrowolnie, niż czekać na decyzję administracyjną. Jeśli zatrudniasz na zlecenie lub B2B i nie masz pewności, czy Twoje umowy wytrzymają kontrolę — skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy Twoje umowy i doradzimy, czy i jak je zabezpieczyć przed przekwalifikowaniem. Wczesna weryfikacja umów kosztuje zdecydowanie mniej niż wielomiesięczne wyrównanie składek i podatku po decyzji administracyjnej PIP.