Blog

Przedawnienie roszczeń banku po unieważnieniu kredytu frankowego — wyrok TSUE z 2 lipca 2026 r. (C-261/25 i C-262/25)

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Wyrokiem z 2 lipca 2026 r. w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął jedną z ważnych otwartych kwestii w polskich sporach frankowych: od którego momentu biegnie termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po upadku umowy kredytu. Odpowiedź Trybunału: bieg tego terminu może rozpoczynać się od dnia, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował wobec banku związanie nieuczciwymi postanowieniami umowy — a takim zakwestionowaniem może być już zwykła reklamacja. Wyjaśniamy, co dokładnie orzekł TSUE i co to oznacza dla kredytobiorców.

Skąd spór o początek biegu przedawnienia

Gdy umowa kredytu okazuje się nieważna z powodu klauzul abuzywnych, strony muszą zwrócić sobie to, co świadczyły bez podstawy prawnej (art. 405 w zw. z art. 410 k.c.). Kredytobiorca żąda zwrotu zapłaconych rat, bank — zwrotu wypłaconego kapitału. Zgodnie z uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) są to roszczenia samodzielne, rozliczane według tzw. teorii dwóch kondykcji.

Roszczenie banku, jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, przedawnia się na podstawie art. 118 k.c. z upływem trzech lat, przy czym koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Sporne pozostawało, od kiedy ten termin liczyć. Pytania prejudycjalne skierował Sąd Okręgowy w Warszawie na tle dwóch spraw dotyczących kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim. W jednej z nich kredytobiorcy przekonywali, że bieg przedawnienia rozpoczął się już w dniu wypłaty kredytu w 2008 r., ewentualnie z chwilą wpisania do rejestru postanowień niedozwolonych klauzul o treści identycznej z postanowieniami ich umowy (2014 r.) Przy takim założeniu pozew banku o zwrot kapitału z grudnia 2022 r. dotyczyłby roszczenia dawno przedawnionego.

Co orzekł Trybunał

TSUE uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, odczytywane w świetle prawa do skutecznej ochrony sądowej oraz zasad skuteczności, równoważności, proporcjonalności i pewności prawa, nie stoją na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy wobec konsumenta o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy rozpoczyna się od dnia, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował wobec przedsiębiorcy związanie nieuczciwymi warunkami i zawierającą je umową.

Uzasadnienie wyroku idzie dalej niż powściągliwa formuła sentencji. Trybunał wskazał, że dopóki konsument nie wyraził woli ustalenia nieważności umowy, bank nie dysponuje jeszcze roszczeniem restytucyjnym, czyli żądaniem zwrotu wypłaconego kapitału — termin przedawnienia nie może więc rozpocząć biegu przed wyrażeniem takiej woli. Jednocześnie TSUE wprost wykluczył datę wpisu klauzuli do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK jako moment startu: wpis abstrakcyjnej klauzuli do rejestru nie unieważnia automatycznie konkretnej umowy. Nie broni się także data wypłaty kapitału.

Istotny praktyczny szczegół: pierwszym zakwestionowaniem nie musi być pozew ani sformalizowane oświadczenie składane przed sądem. W jednej z rozpoznawanych spraw takim pierwszym zakwestionowaniem mogła być reklamacja złożona bankowi w sierpniu 2019 r. — ostateczna ocena należy tu do sądu krajowego. Jest to spójne z wcześniejszym wyrokiem TSUE w sprawie C-140/22, w którym Trybunał przesądził, że wykonywanie praw z dyrektywy 93/13 nie może zależeć od złożenia przez konsumenta sformalizowanego oświadczenia przed sądem.

TSUE potwierdza linię Sądu Najwyższego

Rozstrzygnięcie TSUE jest zbieżne z wykładnią przyjętą już wcześniej w uchwale III CZP 25/22, mającej moc zasady prawnej, w której Sąd Najwyższy uznał, że bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy (SN wskazuje dzień następny zgodnie z ogólnymi zasadami liczenia terminów — praktycznie chodzi o ten sam moment, o którym mówi TSUE). Po wyroku z 2 lipca 2026 r. ta linia ma umocowanie zarówno w orzecznictwie krajowym, jak i unijnym, co w praktyce stabilizuje wykładnię momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń banku.

Co to oznacza dla kredytobiorców

Po pierwsze: upadają nadzieje na masowe przedawnienie roszczeń banków liczone od dnia wypłaty kredytu albo od wpisu klauzuli do rejestru. W typowej sprawie, w której bank wystąpił o zwrot kapitału w ciągu trzech lat (liczonych do końca roku kalendarzowego) od pierwszego zakwestionowania umowy przez kredytobiorcę, roszczenie banku nie będzie przedawnione.

Po drugie: zegar faktycznie tyka — i to konsument go uruchamia. Trzyletni termin upływa z końcem roku kalendarzowego, w którym mijają trzy lata od pierwszego zakwestionowania umowy. Jeżeli ten termin już się zakończył, a bank nie wystąpił z roszczeniem i nie doszło do przerwania ani zawieszenia biegu terminu, roszczenie banku może okazać się przedawnione. Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi (art. 117 § 2¹ k.c.), choć w wyjątkowych wypadkach sąd może nie uwzględnić upływu terminu ze względów słuszności (art. 117¹ k.c.). Ocena zawsze wymaga analizy konkretnej sprawy frankowej — dat, treści korespondencji z bankiem i przebiegu postępowań.

Po trzecie: wyrok nie zmienia zasad przedawnienia roszczeń samego kredytobiorcy. Roszczenie konsumenta o zwrot zapłaconych rat przedawnia się z upływem sześciu lat (art. 118 k.c.), a zgodnie z wyrokiem TSUE w sprawach C-776/19 do C-782/19 bieg tego terminu nie może rozpocząć się, zanim konsument dowiedział się — lub mógł się dowiedzieć — o nieuczciwym charakterze postanowień umowy.

Po czwarte: pozostają aktualne inne korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcia TSUE. Bank nie może żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału z odsetkami za opóźnienie od wezwania (C-520/21), a odsetki za opóźnienie należą się konsumentowi od upływu terminu na zwrot świadczeń, biegnącego po otrzymaniu przez bank wezwania — i podniesiony przez bank zarzut zatrzymania nie może konsumenta tych odsetek pozbawić (C-28/22).

Podsumowanie

Wyrok TSUE z 2 lipca 2026 r. porządkuje rozliczenia po unieważnieniu kredytu: pierwszy sygnał konsumenta skierowany do banku — reklamacja, wezwanie do zapłaty czy pozew — uruchamia, zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego zaakceptowaną przez TSUE, trzyletni termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału. Dla osób planujących spór z bankiem oznacza to konieczność świadomego ułożenia strategii: od momentu zakwestionowania umowy trzeba liczyć się z roszczeniem restytucyjnym banku. Dla tych, którzy zakwestionowali umowę dawno temu, otwiera się z kolei pytanie, czy bank zgłosił swoje roszczenie w terminie. Prowadzimy sprawy kredytów frankowych — od analizy umowy, przez reklamację, po proces i rozliczenie z bankiem.

Jeżeli masz kredyt we frankach — spłacony lub aktywny — i zastanawiasz się, jak najnowszy wyrok TSUE wpływa na Twoją sytuację, skontaktuj się z nami przez stronę poświęconą kredytom frankowym. Przeanalizujemy umowę, ocenimy ryzyka i zaproponujemy strategię działania.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POZOSTAŁE WPISY